Historia giełdy, czyli jak powstawał rynek

2
987
Historia giełdy
Historia giełdy

Historia giełdyPoczątki rynków finansowych sięgają XVI i XVII wieku. Co prawda, już kilkaset lat wcześniej pojawiły się pierwsze mechanizmy finansowe – na targach dokonywano transakcji kupna i sprzedaży zdobytych produktów oraz usług, a także udzielano pożyczek. Jednak z początku, miejsce obrotu kapitałowego nie przypominało dzisiejszej giełdy. Dawniej, handel odbywał się m.in. na jarmarkach albo w portowych tawernach. Możliwości, jakie obecnie oferują światowe rynki finansowe pojawiały się z biegiem czasu, wraz postępem cywilizacyjnym. Odkrycia geograficzne, wydobycie złóż mineralnych oraz rozbudowa miast doprowadziły do ewolucji znaczenia pieniądza, a co za tym idzie – do rozwoju handlu.

Nazwa „giełda” pochodzi od niemieckiego słowa „die Gilde”, oznaczającego stowarzyszenie, zrzeszenie. Starodawna gildia była więc miejscem, w którym kupcy spotykali się po to, by wymienić się informacjami ze świata oraz posiadanymi towarami. Wraz z narodzinami giełdy pojawiły się poszczególne elementy rynku – zawodowi inwestorzy, domy maklerskie, instrumenty finansowe, kredyty, a także bańki spekulacyjne.

Pierwsza spółka handlowa, czyli historia giełdy?

Najstarsza giełda na świecie została zbudowana w 1531r. w Belgii, w miejscowości Antwerpia. Nad wejściem umieszczono napis „In usum negotiatorum cujuscunque nationis ac linguae”, co oznacza „Dla ludzi handlu wszystkich narodów i języków”. Był to pierwszy budynek zaprojektowany z myślą o wymianie handlowej. Wcześniej, przez kilkaset lat, inwestorzy prowadzili interesy na miejskich ławeczkach (warto wspomnieć, że samo słowo „bank” pochodzi z włoskiego wyrazu „banca”, który dawniej oznaczał „ławę, kontuar”) albo w loggiach, czyli w otwartych wnękach budynków. Na belgijskiej giełdzie dokonywano transakcji opartych głównie na wekslach, obligacjach i towarach. Dodatkowo zajmowano się lichwą – pożyczki na procent, które pojawiły się w Wenecji w XIV wieku, zyskiwały na popularności. W tym czasie praktycznie nie handlowano papierami wartościowymi, gdyż nie zostały one jeszcze wynalezione.

Prawdziwy postęp na rynkach finansowych nastąpił w Holandii w XVI wieku, a przyczynił się do tego rozwój żeglugi. Historia jednego z największych holenderskich wynalazków – spółek, sięga czasów, gdy głównym celem podróży była Azja. W Indiach odkryto nieznane dotąd Europejczykom materiały i przyprawy takie jak pieprz, imbir i goździki. Zdobyty towar miał być transportowany drogą morską, która była zdecydowanie szybsza od tradycyjnej drogi lądowej. W 1599r., po rocznej podróży, do Holandii przypłynęła pierwsza dostawa azjatyckich towarów. Handel okazał się nie tylko wyjątkowo opłacalny, ale także bardzo kosztowny i niebezpieczny. Aby zmniejszyć ryzyko niepowodzeń, kupcy postanowili połączyć swoje siły. W 1602r. powstała Holenderska Kompania Wschodnioindyjska. Jej kapitał został podzielony i już w 1606r. zostały wyemitowane pierwsze na świecie akcje. Kompania, która miała monopol na handel od Przylądka Dobrej Nadziei do Cieśniny Magellana, cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Mieszkańcy Holandii inwestowali pieniądze w nowo powstałą spółkę, dzięki czemu, w przyszłości mieli swój udział w jej zyskach.

W Holandii powstał pierwszy rynek akcji, który na zawsze odmienił świat finansów. Mimowolnie został utworzony mechanizm, w którym cenami akcji rządziły prawa popytu i podaży. Zgodnie z ogłoszeniem zarządu, akcjonariusze, którzy chcieli odzyskać swój wkład, musieli odsprzedać posiadane akcje innym inwestorom. Pierwsi na świecie akcjonariusze Kompanii Wschodnioindyjskiej dorobili się fortuny – zysk przynosiła zarówno wartość samych akcji, jak i wypłacana dywidenda.

Narodziny kryzysu

Dziś trudno jest sobie wyobrazić giełdę bez notowań, które pokazują aktualne i historyczne wartości danych walorów – indeksów, spółek i innych. Jednak aż do końca XVII wieku nie były one nigdzie publikowane. Zmieniło się to dopiero w 1698r. za sprawą Johna Castainga, który zaczął wydawać wykaz cen akcji i surowców o nazwie „The Course of the Exchange and other things”. Wówczas pracował w Jonathan’s Coffee House, kawiarni mieszczącej się w starej dzielnicy Londynu, na Exchange Alley. Słynna uliczka bardzo szybko stała się głównym miejscem spotkań inwestorów, bankierów, czy też właścicieli przedsiębiorstw, w którym obracano akcjami oraz towarami. To właśnie tam, w 1801r. powstała jedna z największych dziś giełd na świecie – The London Stock Exchange.

Wraz z rozwojem rynku pojawiły się pierwsze bańki spekulacyjne. Szkot John Law, zainspirowany holenderskim wynalazkiem, postanowił udać się do Paryża, gdzie eksperymentował z nową metodą osiągania zysków. W 1716r. utworzony został Prywatny Bank Generalny, który miał wyłączne prawo do emisji banknotów. Rok później, bank wykupił Kompanię Missisipi, której głównym celem wyprawy była Ameryka Północna. W krótkim czasie spółka trafiła na francuską giełdę, a wypuszczone wówczas akcje były wyceniane na kilkuset liwrów. Zgodnie z obietnicą Johna Lawa, kompania miała odnieść finansowy sukces, dzięki wydobyciu ogromnych ilości metali szlachetnych i minerałów. W 1720r. okazało się jednak, że wyprawy nie przynoszą spodziewanych zysków i nie pokrywają wartości wyemitowanych akcji. Ich cena zaczęła drastycznie spadać tuż po tym, jak osiągnęła maksymalny poziom 18tys. liwrów. Obok tulipomanii (załamania rynku, do którego doszło w 1637r. w Holandii), francuski kryzys finansowy był jednym z najważniejszych i najbardziej pouczających zdarzeń w tamtych czasach.

Rozwój rynku finansowego

Najbardziej znaną organizacją handlową na świecie jest obecnie Nowojorska Giełda Papierów Wartościowych (New York Stock Exchange, NYSE) na Wall Street, której historia sięga XVIII wieku. W rozkwitającej dzielnicy finansów, grupa inwestorów spotykała się w celach handlowych. W 1792r. 24 maklerów zawiązało porozumienie o nazwie „The Buttonwood Agreement”, gdyż zostało one podpisane na chodniku, pod platanem zachodnim (gatunkiem drzewa). 25 lat później organizacja przekształciła swoją działalność tworząc „New York Stock & Exchange Board”. To właśnie w tym miejscu nastąpiła rewolucja w systemie zawierania transakcji giełdowych.

Do 1844r. ze względu na ograniczone możliwości technologiczne, handel na giełdzie odbywał się wyłącznie bezpośrednio – przez setki lat inwestorzy musieli składać zlecenia osobiście. Zmieniło się to dopiero w połowie XIX wieku, dzięki wynalezieniu urządzenia, które mogło przesyłać informacje na odległość. Powstanie telegrafu spowodowało ogromne zmiany na rynku finansowym. W kolejnych latach nastąpiło znaczne zwiększenie udziału w rynku brokerów i inwestorów spoza Nowego Jorku, ułatwiła się także komunikacja między nimi.

Poprzedni artykułInwestowanie na giełdzie
Następny artykułInwestowanie w akcje
Serwis macmoney.pl kierowany jest do wszystkich ludzi, którzy interesują się sposobami inwestowania pieniędzy, ich skutecznego pomnażania, szeroko pojętego oszczędzania jak również metodami promowania swojej firmy czy też strony w Internecie. Nie zabraknie także różnego rodzaju ciekawostek ze świata finansów, marketingu, pomysłów na biznes, prawdziwych historii sukcesu, intrygujących wywiadów, quizów oraz konkursów. Pomysł utworzenia strony internetowej poruszającej tematykę finansów pojawił się wiele miesięcy temu. Obecna odsłona MacMoney jest wynikiem kolejnych modyfikacji i ulepszeń początkowego planu na własny biznes. Praca nad tym projektem nie należała do łatwych, kosztowała sporo wysiłku oraz stresu ale również przynosiła ogromną satysfakcję. Mamy nadzieję, że zarazimy Was innym spojrzeniem na finanse i z chęcią będziecie powracać na stronę macmoney.pl.

2 KOMENTARZE

  1. Obecna giełda to jakaś paranoja. Firmy starające się fizycznie postawić swoje siedziby możliwie blisko serwerów giełdy bo milisekundowe lagi mogą decydować o zyskach lub stratach 🙁 Giełdę pomyślano jako narzędzie do prowadzenia inwestycji, tymczasem obecnie wykorzystywana jest głównie do spekulacji czy wręcz hazardu (egzotyczne instrumenty pochodne). Moim zdaniem, żeby postawić sytuację na nogi potrzebne byłyby przynajmniej dwie rzeczy: przynajmniej minimalny podatek od obrotów, prawo promujące dłuższe inwestycje w miejsce ciągłego obracania walorami. Ale pewnie nie ja jedna taka dobra w teoretyzowaniu tu jestem, zaś praktyczne szanse wprowadzenia takich ustaw są pewnie minimalne :/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here